Marcin Klonowski

aplikant adwokacki

Specjalizuję się w sprawach karnych gospodarczych i skarbowych. Bronię oskarżonych. Zabezpieczam majątkowe interesy spółek w trakcie śledztw i spraw sądowych. Tworzę procedury ograniczające ryzyko kar finansowych za przestępstwa w spółkach. Przygtowuję doktorant z procesu karnego na WPiA UJ.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Blaski i cienie skargi nadzwyczajnej

Marcin Klonowski22 kwietnia 20182 komentarze

Od początku kwietnia obowiązują nowe przepisy ustawy o Sądzie Najwyższym (SN). W ustawie oprócz zmian ustrojowych prawodawca przewidział także nowy środek zaskarżenia, którym jest skarga nadzwyczajna. Ostatnio pojawiły się głosy, że skarga ma być usunięta z ustawy jako element kompromisu w sporze Polski z KE. Dopóki przepisy te obowiązują warto się zastanowić czy nowy środek prawny jest potrzebny.

Na początku zauważyć trzeba, że podstawy wniesienia skargi nadzwyczajnej w znacznej mierze pokrywają się z podstawami kasacyjnymi. Zasadniczo skargę wnieść można z powodu naruszenia prawa. W tekście ustawy dokonano trochę sztucznego rozbicia tej podstawy na dwie. W pierwszej wskazano, że orzeczenie można skarżyć, jeżeli narusza “zasady lub wolności i prawa człowieka i obywatela określone w Konstytucji”, a w drugiej, że wtedy gdy “w rażący sposób narusza prawo”. W jednym z wcześniejszych wpisów pisałem, że sądy powinny uwzględniać przepisy Konstytucji w procesie stosowania prawa. Nie ulega zatem wątpliwości, że naruszenie zasad konstytucyjnych jest naruszeniem prawa. Zatem pierwsza podstawa skargowa właściwie mieści się w drugiej.

Skargę można wnieść jeszcze w trzecim przypadku, a to w przypadku “oczywiście” błędnych ustaleń faktycznych. W tym miejscu ustawodawca popisał się szczególną inwencją. Wbrew pozycji ustrojowej oraz funkcji SN uczynił z niego również sąd badający stan faktyczny sprawy. SN nie jest teraz wyłącznie sądem prawa ale również sądem faktów. W jaki sposób SN ma je badać, skoro w postępowaniu ze skargi stosuje się odpowiednio przepisy o postępowaniu kasacyjnym, w którym nie ma narzędzi do badania faktów? Na to pytanie ustawodawca nie udzielił niestety odpowiedzi.

Skargę nadzwyczajną może wnieść w imieniu strony tylko jeden ze specjalnych organów państwa. Również w tym przypadku jest problem z kolizją z przepisami o kasacji. W sprawach karnych oskarżony może wnieść kasację tylko w wąskiej kategorii przypadków. We wszystkich innych powinien zwrócić się do podmiotów kwalifikowanych np. RPO aby wniósł kasację w jego imieniu. Czy obecnie powinien wnioskować najpierw o wniesienie kasacji, a później dopiero o wniesienie skargi? Na to pytanie ustawa nie odpowiada, bowiem stanowi ona tylko tyle, że skargę można wnieść, gdy orzeczenie nie może być zmienione lub uchylone np. w trybie kasacji. Nie ma zatem ustawowej gradacji w przypadku zwracania się do podmiotów specjalnych o zaskarżenie orzeczenia.

Kolejnym ciekawym problemem jest to, w jaki sposób SN może orzec po rozpoznaniu skargi. Przepisy ustawy dosyć optymistycznie stanowią w pierwszej kolejności, że powinien on orzeczenie uchylić i orzec co do istoty. W sprawach karnych raczej trudno spodziewać się orzekania co do istoty przez SN. Ponieważ SN powinien stosować odpowiednio przepisy o kasacji, może orzec co do istoty tylko w przypadku oczywistej niesłuszności skazania. Nie może zmienić wyroku na niekorzyść oskarżonego, a na korzyść w zupełnie wyjątkowych przypadkach. Oznacza to, że sprawa “odkopana” po pewnym czasie prawomocności może krążyć między instancjami przez następne lata. Nie ma co się łudzić co do pewności obrotu prawnego.

Do przepisów o skardze może sformułować prawdziwą litanię wątpliwości i zarzutów. Jak ławnicy dokonywać mają wykładni praw i wolności konstytucyjnych? Czy instytucja wytyku ma być narzędziem do dyscyplinowania sędziów orzekających nie po myśli trudnych do zdefiniowania zasad sprawiedliwości społecznej? Jakim celom służyć ma skarga?

Czy dyskusja dotycząca skargi nadzwyczajnej ma jakieś pozytywy? W mojej ocenie można zauważyć dwa pozytywy w myśleniu ustawodawcy.

Pierwszy jest dosyć przewrotny wobec tego, jakie wypowiedzi na temat roli Konstytucji można było ostatnio słyszeć. W nowych przepisach ustawodawca zauważył, że wyrok może naruszać prawa i wolności konstytucyjne. Przyznał zatem racje tym, którzy wymagają od sądów stosowania Konstytucji w indywidualnych sprawach. Trochę górnolotnie stwierdzić można zatem, że również z tych przepisów wynika, że sąd powinien wydawać sprawiedliwe orzeczenie w oparciu o cały system prawa, a nie orzeczenie, które najłatwiej uzasadnić w świetle przepisów ustawy.

Drugi pozytyw jest związany z myśleniem o zwiększeniu dostępności do najwyższej instancji sądowej. Osobiście podpisuje się pod postulatem otwarcia SN (nawet celem poszerzenia jego składu osobowego) na większą ilość spraw. Jakość i sposób orzekania w sprawach “kasacyjnych” różni się od tego, w jaki sposób sądy orzekają, gdy nie ciąży nad nimi brzemię bezpośredniego nadzoru orzeczniczego SN. Aby stwierdzić zasadność tej tezy, wystarczy spojrzeć na statystyki stosowania tymczasowego aresztowania (około 90% wniosków prokuratorów jest akceptowanych przez sądy, sprawy nie docierają do SN) oraz praktykę warunkowego zawieszania kar pozbawienia wolności (kontroli kasacyjnej podlegają wyroki z karami bezwzględnego pozbawienia wolności).

Nawet po usunięciu skargi z systemu prawnego te dwa pozytywne aspekty powinny znaleźć zakorzenienie w stosowaniu prawa oraz dawać kierunek do ewentualnych zmian przepisów o dostępności orzeczniczej SN.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 517 666 461 e-mail: mklonowski@chmielniak.com.pl

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Anna Styczeń 31, 2019 o 23:27

Jak na razie skarga nadzwyczajna jakoś zawrotnej kariery nie zrobiła.

Odpowiedz

Marcin Klonowski Luty 4, 2019 o 10:24

Jak na razie nie ale do SN wpływa coraz więcej tego rodzaju spraw (w tym wnioski od Rzecznika Praw Obywatelskich). Na pewno pierwsze rozstrzygnięcia będą bardzo ciekawe. Nie zmienia to faktu, że sama idea takiego środka zaskarżenia jest nietrafna. W sprawach karnych bardziej wskazane byłoby rozszerzenie dopuszczalności kasacji zwyczajnej (przede wszystkim przez usunięcie wymogu skazania na bezwzględną karę pozbawienia wolności).

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Łukasz Chmielniak Kancelaria Adwokacka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Łukasz Chmielniak Kancelaria Adwokacka z siedzibą w Katowicach.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem info@chmielniak.com.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: